poniedziałek, 13 czerwca 2016

13/06/16


TESCO - jeden ze sklepów, który posiada całkiem ciekawą linię odzieżową F&F, a niewiele osób o tym wie. Lubię tam czasem wpaść, zobaczyć kolekcję, bo z reguły coś z niej znajdzie się w moim koszyku. Tym razem znalazłam tam świetną bluzkę oraz buty. 
Hiszpanki opanowały blogi modowe, a w wielu sklepach można znaleźć różne kroje i kolory. Ta z kolekcji F&F wyjątkowo mnie zauroczyła, Delikatna koronka, cienkie ramiączka i budyniowa biel. Jedyne co jej mam do zarzucenia to fakt, że okropnie się mnie. Po kilkunastominutowej przejażdżce samochodem z zapiętymi pasami wygląda jakby przez tydzień była zwinięta w kulkę. Z taką bluzką powinno być w gratisie dodane kompaktowe żelazko parowe do torebki.
Drugą rzeczą, którą ostatnio udało mi się złapać w TESCO są tzw. "babcine butki". Długo za nimi chodziłam i przeglądałam oferty wielu sklepów, żeby znaleźć odpowiednie. Udało się - zupełnie przypadkiem. Pieszczotliwie babcinymi butkami nazywam trend, który mocno zaznaczył się w tym roku - czyli półbuty, trochę retro, na niskim, klockowym obcasie, często z okrągłym noskiem z przodu. Zestawione z czymś bardzo współczesnym wyglądają naprawdę świetnie. Ja zestawiłam je z jeansowymi rurkami o głęboko niebieskiej barwie oraz budyniową hiszpanką. Dodałam do tego delikatne kolczyki z perełek, białe okulary ze złotymi elementami oraz bordową, lakierowaną torebkę.
Do stylizacji dodałam makijaż w stylu francuskim z graficzną kreską i lekko zgaszonymi czerwono-bordowymi ustami.


bluzka - F&F / jeansy - Top Secret / buty - F&F / torebka - no name / okulary - Sinsay / kolczyki - claire's